Żył jednego razu cukiernik, którego dręczyła potrzeba upieczenia czegoś niezwykłego i jedynego w swoim rodzaju. Kochał samochody i swoim Renault Megane jeździł codziennie nad jezioro i na tym jeziorze patrzył na odbicie firmamentu w tafli wody, które podziwiał. I nagle zobaczył odbicie swoich opon samochodowych w otoczeniu obłoków. Wyglądało to jak ciastko z kremem.
Wrzasnął - „EUREKA!”, zerwał się i podreptał w stronę swojej cukierni. Natychmiast wziął się do pracy. Upiekł trzy blachy ciasteczek o nazwie Opony. Produkt sprzedał się natychmiast. Cukiernik był szczęśliwy i upiekł jeszcze cztery blachy. „Stworzymy jeszcze ciasteczka Felgi!”.
Sprzedaż Opon rosła z dnia na dzień. Klienci byli zachwyceni nowym wyrobem cukiernika i zyskał sobie miano najlepszego w mieście. Cukiernik najął ślicznotkę do pomocy, która zbywała ciasteczka i po cichu połowę spożywała.
Po miesiącu cukiernik poznał się na niecnym uczynku dziewczyny, gdyż stała się niesamowicie gruba i wylał ją na bruk z roboty zatrudniając bezzębnego staruszka.
listopad 29th, 2007
Ostatnio komentowane